Wakacje - W górach najpierw praca, później odpoczynek

Udane wakacje wiążą się z dużymi wydatkami. Tak zawsze myślałam, a w tym roku przekonałam się, że może być inaczej. Razem z kuzynką i naszymi mężczyznami wybraliśmy się w góry. Nocować mieliśmy w chatce, która znajduje się na jednym z górskich stoków i jest własnością bractwa, do którego należy kuzynka. Mieliśmy tylko pięć dni na pobyt, ale zapowiadało się ciekawie. Wakacji nie planuje nigdy jakoś szczegółowo, tym razem nie przemyślałam wielu spraw. Na wakacjach człowiek spodziewa się raczej odpoczynku i samych przyjemności, tymczasem trzeba było maszerować lasem pod górę przez kilka godzin, a to jeszcze nie koniec wysiłku.
Wakacje zaczęły sie nerwowo. Zmęczenie, później brak możliwości wypoczynku, zamiast usiąść trzeba było zebrać drewno na ognisko, a chłopaki musieli przepiłowywać znajdujące się w komórce drewno, żeby można było na palenisku zagotować wodę chociaż na herbatę. Miło zrobiło się dopiero wieczorem - przy ogniu i kiełbaskach można było w pełni docenić możliwość takiego odpoczynku. Po pierwszy szoku wdrożyliśmy się w rytm dnia - najpierw praca, później przyjemności. W sumie było fajnie, prawdziwa szkoła przetrwania.
Inne publikacje z tej samej kategorii: